Wypoczynek inaczej

O NAS

Co ma wspólnego lodówka z marzeniami?

W naszym przypadku bardzo dużo i od tego wszystko się zaczęło….jest rok 2014, chyba grudzień może też listopad. W radiowej audycji powiedziano, że jeśli chcesz spełniać marzenia koniecznie napisz je na kartce i zawieś na lodówce. Zdeklarowani “bałtykoholicy” wieszają: DO 10 LAT BĘDZIEMY MIESZKAĆ NAD MORZEM !!!

OKOLICZNE ATRAKCJE

Tu trudno się zdecydować, bo zależy kto pyta, kto co lubi, kto czego potrzebuje. Nas przede wszystkim urzeka przyroda. Las z całym jego dobrodziejstwem. Oczywiście najpiękniejsze na świecie plaże (naszym obiektywnym zdaniem 😊). Jednocześnie polecamy też szereg ciekawych miejsc, miast, miasteczek, obiektów i ciekawostek. Mamy też specjalność Inaczej…zerknijcie do zakładki „Hamak i ogród”…naprawdę warto.

BLISKO BAŁTYKU

To blisko jest pojęciem względnym… Kiedy wyszukuje się miejsce na urlop czasami kierujemy się odległością do plaży…im bliżej tym lepiej. Jednocześnie często okupione to jest bliskością tłumów, dźwiękami elektronicznych gier czy zapachami okolicznych smażalni. My chcieliśmy INACZEJ…z dala od ludzi, pośrodku wiejskiego klimatu.

WIEŚ, LAS …
CZYLI NAJBLIŻSZA OKOLICA

Niczonów jest wioseczką pośrodku lasu. Drogi, które do nas prowadzą mają swój urok i czar. Niektórzy mówią, że mają też dziury 😊 owszem te leśne nie należą do najrówniejszych jednocześnie umiarkowana prędkość przejazdu pozwala na sporo wglądu w naturę. Niczonów to podobno jedyna miejscowość o tej nazwie w Polsce. Z różnymi historiami i swoim miejscem w mediach - była bohaterem reportażu „Czy Bóg tutaj zagląda” – sam tytuł zachęca do wizyty 😉

HAMAK I NASZ OGRÓD

Ale, ale, przecież w duchu slow to masz trochę więcej do wyboru w okolicznych atrakcjach…masz prawo do swojego hamaka, albo leżaka, jest jeszcze huśtawka albo…morze trawy. Po prostu jeżeli chcesz to możesz nie chcieć. U nas może Ci się nie chcieć zwiedzać miast, biegać na plażę, czy spacerować po lesie.

MIASTA I MIASTECZKA

Dla tych co lubią zwiedzać również coś się znajdzie. Zarówno gratki historyczne, sakralne jak i kulturowe. Między innymi w pobliżu Niczonowa prowadzi szlak Camino de Santiago rozpoczęty już w IX w. Tutaj można też zakosztować przejażdżki kolejką wąskotorową, która da nam zakosztować kilku nadmorskich atrakcji w jednej podróży. Ucztą dla oczu na pewno będzie liczna reprezentacja zamków na tych terenach. Słowem każdy znajdzie coś dla siebie.

GRZYBOBRANIE

Jeśli jest las to muszą być grzyby. I są! To znaczy bywają, w konkretnych porach roku, w konkretnych miejscach. My nie jesteśmy urodzonymi grzybiarzami ale zakochujemy się, głównie z tytułu zachęt osób odwiedzających nas konkretnie w celu uzupełnienia zapasów na cały rok. Latem kurki, jesienią borowiki, prawdziwki, podgrzybki…

ŻURAWIE

To nasza kolejna miłość odkryta w Niczonowie. Kiedy człowiek się budzi i słyszy ich wyjątkowy klangor, kiedy człowiek siada wieczorem i słyszy, jak tym samym dźwiękiem żegnają dzień…człowiek czuje się jakby mógł wszystko. To niesamowite ptaki, majestatyczne, piękne.

NASZE DOMKI

To dwa bliźniacze domki stylem nawiązujące do naszego domu rodzinnego. Umiejscowione na dużej, częściowo zalesionej działce. To miejsce do którego zapraszamy każdego kto szuka miejsca na wypoczynek Inaczej. Inaczej w lesie, Inaczej nad morzem, Inaczej bo po naszemu.

W naszej ofercie występują 2 domki urządzone w tym samym standardzie:

390 zł / za dobę

Do dyspozycji gości jest parking, rowery, miejsca sprzyjające wypoczynkowi czyli wszelkiej maści leżaki, hamaki, huśtawki 😊 W lesie można poleżeć na malowniczo ułożonych drzewach, które niby już ułożyły się do snu, a jednak jeszcze walczą i co roku wypuszczają zielone liście.

Domki mają ok 70m2, dlaczego około? Bo to 47 metrów parteru i ponad 20 metrów antresoli. Każdy z nich posiada 2 sypialnie, łazienkę, pokój dziennym, antresolę i aneks kuchenny. Komfortowo w dwóch sypialniach spędzą urlop cztery osoby, mogą jednak dołączyć jeszcze dwie na antresoli, a jeśli widzą urlop tak jak my, to przygarną jeszcze dwie osoby w pokoju dziennym. Aneks kuchenny wyposażony jest w: kuchnię indukcyjną, lodówkę, zmywarkę, ekspres do kawy, garnki, patelnie, czajnik elektryczny, opiekacz do kanapek, blender, wszelkie akcesoria kuchenne typu garnki, talerze, kieliszki, kubki czy sztućce.

W domkach znajdziecie leżaki i parawany, które chętnie wybiorą się z Wami na plażę.
W dużej łazience jest miejsce na toaletę, umywalkę i prysznic.

Wiele ze sprzętów zostało wykonanych własnoręcznie przez Olka. Szafki kuchenne, szafy w pokojach, wszelkie półeczki, wieszaczki itp. Ozdoby to już domena Agnieszki. To było dla nas ważne, żeby to miejsce było unikatowe dające podłoże pod maksymalny relaks i odprężenie w otoczeniu naturalnych rozwiązań sprzyjających odpoczynkowi.

Free - Wi-fi
Gry planszowe
Lubimy zwierzęta
Książki
Leżaki
Łóżka 2 i 1 osobowe
Free Parking
Ogród
Lodówka
Suszarka
Łazienka
Ekspres do kawy
Rowery
Miejsce na ognisko

Wykorzystaj bon turystyczny

GALERIA

KONTAKT

Dane kontaktowe:

Zapraszamy do kontaktu

O NAS

Dzisiaj oddajemy to miejsce również w Wasze ręce ponieważ wybudowaliśmy dwa bliźniaczo podobne domki na naszej działce, które można wynająć o każdej porze roku. Kim my jesteśmy? Całkiem zwyczajnym małżeństwem…a może właśnie niezwykłym 😉 Aga i Olek.  Jesteśmy ze Śląska, a tak naprawdę trochę z Kaszub, trochę białostocczyzna, lubelszczyzna, Podhale, wielkopolska i kto tam jeszcze wie skąd. No pomieszani jesteśmy i tyle. Najważniejsze, że aktualnie jesteśmy znad Bałtyku…jak to pięknie brzmi. Marzenia się spełniają i już. Tutaj w Niczonowie bardzo szybko poczuliśmy, że to nasze miejsce na ziemi. Co prawda sąsiedzi uświadomili nas, że „nasi to będziemy po pięciu latach” ale to nic, poczekamy…”kto umie czekać, wszystkiego się doczeka” jak pisał Szekspir. Naszym uzupełnieniem jest rodzina, taka klasyczna 2+2…znaczy dwie córki, no i + 1 czyli psiak, a i + 1 bo jeszcze żółw. 

Znajomi, rodzina, przyjaciele życzyli nam powodzenia, ale ze wzrokiem pobłażliwego akceptowania „bredni szaleńca”. W czerwcu 2020 roku przeprowadziliśmy się do naszego miejsca na ziemi. Niczonów…wieś położona w gminie Karnice, powiecie gryfickim w województwie zachodniopomorskim… dla nas to brzmi jak baśniowy kod. Zmieniliśmy nie tylko adres lecz przewartościowaliśmy wiele w naszym życiu. Olek to przedsiębiorczy człowiek o wielu talentach: zrobi meble, opisze drogi, pomaluje, zinwentaryzuje, położy kafelki, namaluje (nie mylić z pomalowaniem bo ta umiejętność ma wydźwięk artystyczny) do tego porozmawia o każdym gatunku muzycznym pod warunkiem, że jest tym, który on lubi 😉, poprowadzi dysputę z religiami świata w tle, wkręci człowieka w żart bez mrugnięcia okiem.

Stały w uczuciach o czym świadczy pierwsza i ciągle ta sama żona . Aga, a właściwie Agnieszka. Od zawsze związana z motoryzacją dzisiaj z lekkim skrętem w psychologię. Aktualnie zamiast sprzedawać świetne pojazdy to mądruje swoim uczestnikom jak to robić, żeby było dobrze. To „dobrze” jest tutaj kluczowe bo właśnie tu pojawia się ten zakręt w poczucie satysfakcji, szczęścia czy spełnienia w wykonywanej pracy, a w sumie…w całym życiu. Jeśli się wybierzecie do nas to jest szansa, że – jak mawiają córki – mama pofilozofuje. Reasumując oboje lubimy rozmawiać, lubimy też czytać, lubimy naturę, ale nie lubimy się męczyć…hi hi to pewnie dlatego nas tak ciągnie to trybu slow… Jednocześnie jak nam na czymś zależy to dajemy z siebie tyle ile tylko się zmieści. Stąd mamy tak piękne miejsce, którym się możemy z Wami podzielić

Zapraszamy Was bardzo serdecznie – chętnie Was ugościmy w Inaczej.

Kadr Moniki ;-)

Do plaży mamy i tak bliżej niż często dla wielu z Was ulubiony market w mieście, bo to tylko 6 km, drogą – nie w linii prostej 😊dokładnie tyle ile trzeba pokonać nogami, albo rowerem. Sama podróż przez las to uczta dla zmysłów. Dla tych, którzy wolą lub muszą samochodem to kilka km dalej można dojechać nad Bałtyk drogą asfaltową (dokładnie 9 albo 11 zależy, który kierunek wybierzecie). Nie sposób pominąć naszych okolicznych nadmorskich kurortów. Pobierowo, które poza pięknymi plażami i standardowo kojarzonymi z tego typu miejscowościami knajpkami i sezonowymi atrakcjami, zaprasza do ukrytego w lesie domku, w którym wakacje spędzała Ewa Braun – dla niewtajemniczonych partnerka bardziej znanego człowieka – Adolfa Hitlera.

Blisko bałtyku

Pustkowo z uroczym parkiem, w którym znajdziemy kilka pomników przyrody, święcący po zmroku układ słoneczny ukryty w alejkach i replikę krzyża z Giewontu. Do tego sezonowo otwarte miejsce gdzie można bardzo dobrze zjeść tuż przy zejściu na plażę. Trzęsacz, no tutaj to już unikat na skalę światową czyli zachowane fragmenty kościoła. Kiedyś stojącego kilka kilometrów w głąb lądu, dzisiaj widoczny na wydmie przy plaży. Historię poznamy w miejscowym muzeum. I koniecznie trzeba coś zjeść w całorocznej restauracji Klifowa. To tutaj też mamy pierwszy przystanek kolejki wąskotorowej, która zawiezie nas przez Rewal, Śliwin, Niechorze do Pogorzelicy.

Rewal z fantastycznymi wielorybami na placu tuż przy plaży. Skąd tam się znalazły dowiecie się z okolicznych publikacji. To miasteczko zauroczyło nas też Galerią Siódemka, gdzie można nacieszyć oczy nietuzinkowymi dziełami zarówno małego jak i wielkiego formatu. Wizyta obowiązkowa dla każdego kto szuka czegoś więcej niż straganowe pamiątki. Niechorze to koniecznie latarnia morska i Park Miniatur…i w sumie można wymieniać i wymieniać, ale najłatwiej nam będzie polecać okoliczne atrakcje podczas wieczornego ogniska. Olek wtedy uaktywnia swoją całą wiedzę na temat okolicy i każdy może wybrać dla siebie to co jest zgodne z jego oczekiwaniami.

Blisko bałtyku

Kadr Moniki ;-)

Pustkowo z uroczym parkiem, w którym znajdziemy kilka pomników przyrody, święcący po zmroku układ słoneczny ukryty w alejkach i replikę krzyża z Giewontu. Do tego sezonowo otwarte miejsce gdzie można bardzo dobrze zjeść tuż przy zejściu na plażę. Trzęsacz, no tutaj to już unikat na skalę światową czyli zachowane fragmenty kościoła. Kiedyś stojącego kilka kilometrów w głąb lądu, dzisiaj widoczny na wydmie przy plaży. Historię poznamy w miejscowym muzeum. I koniecznie trzeba coś zjeść w całorocznej restauracji Klifowa. To tutaj też mamy pierwszy przystanek kolejki wąskotorowej, która zawiezie nas przez Rewal, Śliwin, Niechorze do Pogorzelicy.

Do plaży mamy i tak bliżej niż często dla wielu z Was ulubiony market w mieście, bo to tylko 6 km, drogą – nie w linii prostej 😊dokładnie tyle ile trzeba pokonać nogami, albo rowerem. Sama podróż przez las to uczta dla zmysłów. Dla tych, którzy wolą lub muszą samochodem to kilka km dalej można dojechać nad Bałtyk drogą asfaltową (dokładnie 9 albo 11 zależy, który kierunek wybierzecie). Nie sposób pominąć naszych okolicznych nadmorskich kurortów. Pobierowo, które poza pięknymi plażami i standardowo kojarzonymi z tego typu miejscowościami knajpkami i sezonowymi atrakcjami, zaprasza do ukrytego w lesie domku, w którym wakacje spędzała Ewa Braun – dla niewtajemniczonych partnerka bardziej znanego człowieka – Adolfa Hitlera.

Rewal z fantastycznymi wielorybami na placu tuż przy plaży. Skąd tam się znalazły dowiecie się z okolicznych publikacji. To miasteczko zauroczyło nas też Galerią Siódemka, gdzie można nacieszyć oczy nietuzinkowymi dziełami zarówno małego jak i wielkiego formatu. Wizyta obowiązkowa dla każdego kto szuka czegoś więcej niż straganowe pamiątki. Niechorze to koniecznie latarnia morska i Park Miniatur…i w sumie można wymieniać i wymieniać, ale najłatwiej nam będzie polecać okoliczne atrakcje podczas wieczornego ogniska. Olek wtedy uaktywnia swoją całą wiedzę na temat okolicy i każdy może wybrać dla siebie to co jest zgodne z jego oczekiwaniami.

Stali bywalcy Niczonowa

Ale po kolei…już obok naszego płotu zobaczycie wiekowe buki, kilka metrów dalej mieszane lasy oficjalnie nazwane w 1949r.  Puszczą Niczonowską. Las znajduje się w północnej części Równiny Gryfickiej przy pograniczu z Wybrzeżem Trzebiatowskim. O północny i wschodni kraniec puszczy opiera się rów wodny Janica – nasza Odra 😉 bo wieś dzieli się na tych mieszkających „przed Odrą” i „za Odrą”. Na północ od puszczy biegnie Szlak Pobrzeża Rewalskiego.

Najbliższa okolica

Okolica wypełniona jest mnóstwem okazów flory i fauny. Spotkać tu można od zaskrońca po łosia. Pomiędzy nimi znajdą miejsce zające, żurawie, bociany, wilki, sarny, jelenie, lisy, bobry i pewnie jeszcze  inne zwierzaki, póki co przez nas nie okryte. Co do nazw roślinności…poddajemy się, pojemność naszej strony internetowej mogłaby tego nie wytrzymać. Dość powiedzieć, że idąc leśną ścieżką polanki jagodowe ciągną się jak okiem sięgnąć. Jesienią zaś jagody ustępują miejsca grzybom.

Kilkaset metrów od Inaczej znajdziecie ogromne daglezje, piękne, monumentalne drzewa, których nie tylko nie da się objąć rękami ale wyzwaniem jest samo objęcie ich wzrokiem. Na łąkach mamy przegląd wszystkiego co kwitnie w kolejnych odsłonach wiosny i lata, a w ogrodach…najczęściej naturalnie występujące drzewa, piękne kwiaty, które nam kojarzą się z ogrodem babci…pachnące malwy, maki, dzikie róże. Tylko nieliczne thuje, które opanowały polskie ogrody. Na szczęście tutaj różnorodność póki co się broni przed modami.

Najbliższa okolica

Stali bywalcy Niczonowa

Ale po kolei…już obok naszego płotu zobaczycie wiekowe buki, kilka metrów dalej mieszane lasy oficjalnie nazwane w 1949r.  Puszczą Niczonowską. Las znajduje się w północnej części Równiny Gryfickiej przy pograniczu z Wybrzeżem Trzebiatowskim. O północny i wschodni kraniec puszczy opiera się rów wodny Janica – nasza Odra 😉 bo wieś dzieli się na tych mieszkających „przed Odrą” i „za Odrą”. Na północ od puszczy biegnie Szlak Pobrzeża Rewalskiego.

Okolica wypełniona jest mnóstwem okazów flory i fauny. Spotkać tu można od zaskrońca po łosia. Pomiędzy nimi znajdą miejsce zające, żurawie, bociany, wilki, sarny, jelenie, lisy, bobry i pewnie jeszcze  inne zwierzaki, póki co przez nas nie okryte. Co do nazw roślinności…poddajemy się, pojemność naszej strony internetowej mogłaby tego nie wytrzymać. Dość powiedzieć, że idąc leśną ścieżką polanki jagodowe ciągną się jak okiem sięgnąć. Jesienią zaś jagody ustępują miejsca grzybom.

Kilkaset metrów od Inaczej znajdziecie ogromne daglezje, piękne, monumentalne drzewa, których nie tylko nie da się objąć rękami ale wyzwaniem jest samo objęcie ich wzrokiem. Na łąkach mamy przegląd wszystkiego co kwitnie w kolejnych odsłonach wiosny i lata, a w ogrodach…najczęściej naturalnie występujące drzewa, piękne kwiaty, które nam kojarzą się z ogrodem babci…pachnące malwy, maki, dzikie róże. Tylko nieliczne thuje, które opanowały polskie ogrody. Na szczęście tutaj różnorodność póki co się broni przed modami.

IMG_20210526_083531-2-.jpg

Możesz przekulać się z wygodnego łóżka na jeszcze wygodniejszy leżak i z zabraną książką z antresoli albo jeszcze lepiej tylko ze swoimi myślami  a dla znawców nawet bez żadnych myśli spędzić dzień w wszechogarniającym spokoju. W zależności od pory roku pośród kwiatów lub szeleszczących liści, a może z pięknym białym puchem pod nogami… 

Hamak i nasz ogród

Smak kawy albo herbaty w otoczeniu przyrody jest zupełnie inny…kiedy wiesz, że nic nie musisz. To również idealne miejsce dla tych, którzy swoją pracę wykonują gdziekolwiek bądź. W takim otoczeniu klikanie w klawiaturę, pisanie książek, piosenek, weryfikacja danych do badań czy inne aktywności zawodowe idą po prostu łatwiej i szybciej. W Inaczej tak samo dobrze się wypoczywa jak i pracuje.

Hamak i nasz ogród

widok z naszego domu

Możesz przekulać się z wygodnego łóżka na jeszcze wygodniejszy leżak i z zabraną książką z antresoli albo jeszcze lepiej tylko ze swoimi myślami  a dla znawców nawet bez żadnych myśli spędzić dzień w wszechogarniającym spokoju. W zależności od pory roku pośród kwiatów lub szeleszczących liści, a może z pięknym białym puchem pod nogami…

Smak kawy albo herbaty w otoczeniu przyrody jest zupełnie inny…kiedy wiesz, że nic nie musisz. To również idealne miejsce dla tych, którzy swoją pracę wykonują gdziekolwiek bądź. W takim otoczeniu klikanie w klawiaturę, pisanie książek, piosenek, weryfikacja danych do badań czy inne aktywności zawodowe idą po prostu łatwiej i szybciej. W Inaczej tak samo dobrze się wypoczywa jak i pracuje.

Pałac_Gostyń

Miasto powiatowe Gryfice zaprasza z pięknymi widokami nad rzeką Regą, ze średniowiecznymi zabytkami, Basztą prochową, Wieżą Kamienną i Wieżą wysoką, zabytkowym młynem, ciekawym centrum i pięknymi uliczkami. W podobnej odległości znajdziecie Kamień Pomorski. Słynie z festiwali muzyki organowej organizowanych już ponad pięćdziesiąt lat. Do tego zabytkowe kamienice, Brama Wolińska, Ratusz, odnowiona Marina, a tuż przy niej wydobyty z pobliskiej plaży wrak XIX-wiecznego żaglowca i oczywiście sam Kamień od którego swa nazwę przyjęło miasto.

Miasta i miasteczka

No to kolejny rzut „kamieniem” i jesteśmy w Trzebiatowie…mieście słonia. Słoń jest tematem przewodnim tego miasta i to już od kilkuset lat. Historia ma swój początek…nie, nie będziemy zdradzać szczegółów. To po prostu trzeba zobaczyć, a spacer po głównych punktach miasta daje nam się porwać tej uroczej historii. Ratusz, mury obronne, pałac, Baszta Kaszana, Sgraffito, Kaplica Św. Ducha, Kościół Mariacki to wszystko na szlaku…oczywiście słonia.

Troszkę bliżej jeszcze mamy Cerkwicę…maleńką miejscowość gdzie pośród rosłych dębów znajdziecie studnię Ottona. I wioskę artystyczną w Janowie, gdzie co roku artyści z łódzkiego teatru goszczą publiczność na spektaklach czy warsztatach. A to tylko 2 km od nas 😊 Troszkę dalej mamy Kołobrzeg, Międzyzdroje, Świnoujście, Wolin i wiele innych miejskich atrakcji. O wszystkim przy wieczornym ognisku opowie Olek, który lubi wynajdować ciekawostki lokalne, nawet jeżeli osobiście ich nie odwiedził…bo jeszcze wiele przed nami.

Miasta i miasteczka

Pałac_Gostyń

Miasto powiatowe Gryfice zaprasza z pięknymi widokami nad rzeką Regą, ze średniowiecznymi zabytkami, Basztą prochową, Wieżą Kamienną i Wieżą wysoką, zabytkowym młynem, ciekawym centrum i pięknymi uliczkami. W podobnej odległości znajdziecie Kamień Pomorski. Słynie z festiwali muzyki organowej organizowanych już ponad pięćdziesiąt lat. Do tego zabytkowe kamienice, Brama Wolińska, Ratusz, odnowiona Marina, a tuż przy niej wydobyty z pobliskiej plaży wrak XIX-wiecznego żaglowca i oczywiście sam Kamień od którego swa nazwę przyjęło miasto.

No to kolejny rzut „kamieniem” i jesteśmy w Trzebiatowie…mieście słonia. Słoń jest tematem przewodnim tego miasta i to już od kilkuset lat. Historia ma swój początek…nie, nie będziemy zdradzać szczegółów. To po prostu trzeba zobaczyć, a spacer po głównych punktach miasta daje nam się porwać tej uroczej historii. Ratusz, mury obronne, pałac, Baszta Kaszana, Sgraffito, Kaplica Św. Ducha, Kościół Mariacki to wszystko na szlaku…oczywiście słonia.

Troszkę bliżej jeszcze mamy Cerkwicę…maleńką miejscowość gdzie pośród rosłych dębów znajdziecie studnię Ottona. I wioskę artystyczną w Janowie, gdzie co roku artyści z łódzkiego teatru goszczą publiczność na spektaklach czy warsztatach. A to tylko 2 km od nas 😊 Troszkę dalej mamy Kołobrzeg, Międzyzdroje, Świnoujście, Wolin i wiele innych miejskich atrakcji. O wszystkim przy wieczornym ognisku opowie Olek, który lubi wynajdować ciekawostki lokalne, nawet jeżeli osobiście ich nie odwiedził…bo jeszcze wiele przed nami.

Jest tego na tyle dużo, że czasami wywołuje żal. Cytując siostrę Agnieszki: „co to za frajda z grzybobrania jak człowiek po 2 godzinach ma pełne kosze i trzeba wracać”. Tak naprawdę to nawet nie musicie się ruszać z naszej działki 😉 zajączki znajdziecie tuż pod płotem…do porannej jajecznicy jak znalazł…a może na zupę? Kto co woli. Jako początkujący traktujemy grzybobranie również jako element integracji sąsiedzkiej. Po każdym zbiorze przecież ktoś nam musi to sprawdzić. Na szczęście najczęściej decydujemy już w lesie, skoro nie jesteśmy pewni to lepiej zostawić. Na pewno dzikie zwierzęta bardziej się ucieszą z takiego grzyba niż nasz kompostownik, jeżeli okaże się, że trzeba wyrzucić.

Grzybobranie

Zachęcamy wszystkich do tej aktywności, która jednym daje doznania smakowe a innym/wszystkim totalne odświeżenie umysłu, wyciszenie, inną pespektywę na wiele spraw. Zastanawiamy się dlaczego leśne spacery nie są zapisywane na recepty? Kontakt z naturą działa jednocześnie uspokajająco i ożywczo. Oczyszczenie duszy, obudzenie ciała, odreagowanie emocji, uwolnienie od traumy …to wszystko można uzyskać dzięki kontaktowi z naturą.

Grzybobranie

Jest tego na tyle dużo, że czasami wywołuje żal. Cytując siostrę Agnieszki: „co to za frajda z grzybobrania jak człowiek po 2 godzinach ma pełne kosze i trzeba wracać”. Tak naprawdę to nawet nie musicie się ruszać z naszej działki 😉 zajączki znajdziecie tuż pod płotem…do porannej jajecznicy jak znalazł…a może na zupę? Kto co woli. Jako początkujący traktujemy grzybobranie również jako element integracji sąsiedzkiej. Po każdym zbiorze przecież ktoś nam musi to sprawdzić. Na szczęście najczęściej decydujemy już w lesie, skoro nie jesteśmy pewni to lepiej zostawić. Na pewno dzikie zwierzęta bardziej się ucieszą z takiego grzyba niż nasz kompostownik, jeżeli okaże się, że trzeba wyrzucić.

Zachęcamy wszystkich do tej aktywności, która jednym daje doznania smakowe a innym/wszystkim totalne odświeżenie umysłu, wyciszenie, inną pespektywę na wiele spraw. Zastanawiamy się dlaczego leśne spacery nie są zapisywane na recepty? Kontakt z naturą działa jednocześnie uspokajająco i ożywczo. Oczyszczenie duszy, obudzenie ciała, odreagowanie emocji, uwolnienie od traumy …to wszystko można uzyskać dzięki kontaktowi z naturą.

tu widać najładniej

Chyba zawsze widzimy je parami, czasami większe stado. Niestety są płochliwe a czar chwili zapierający dech w piersiach nie pozwala na jakikolwiek ruch…stąd nie możemy się pochwalić imponującą liczbą zdjęć. Są tymi ptakami, które jak już się dobiorą w pary to na całe życie…to trochę tak jak my 😊 a w każdym razie tego sobie życzymy. To właśnie żurawie są wizytówką naszej gminy. 

Żurawie

Znalazły swoje miejsce w herbie, obok kamiennej studni mamy dwa srebrne żurawie. Również w naszym logo nasz przyjaciel – artysta umieścił je jako wyraz miejsca, w którym można doświadczyć ich obecności, praktycznie na wyciągnięcie ręki…jak będziecie mieć szczęście to może z okien „swojego” domku zobaczycie ich taniec na pobliskiej łące.

Żurawie

tu widać najładniej

Chyba zawsze widzimy je parami, czasami większe stado. Niestety są płochliwe a czar chwili zapierający dech w piersiach nie pozwala na jakikolwiek ruch…stąd nie możemy się pochwalić imponującą liczbą zdjęć. Są tymi ptakami, które jak już się dobiorą w pary to na całe życie…to trochę tak jak my 😊 a w każdym razie tego sobie życzymy. To właśnie żurawie są wizytówką naszej gminy. Znalazły swoje miejsce w herbie, obok kamiennej studni mamy dwa srebrne żurawie.

Również w naszym logo nasz przyjaciel – artysta umieścił je jako wyraz miejsca, w którym można doświadczyć ich obecności, praktycznie na wyciągnięcie ręki…jak będziecie mieć szczęście to może z okien „swojego” domku zobaczycie ich taniec na pobliskiej łące.